|
Strażnicy Ithilien Forum klanu
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Drael_
Łowca
Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 138
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Chełm lub.
|
Wysłany: Wto 21:09, 10 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Też masz problemy chłopie. Toż to umarlak, nie ma płci teraz. *skoczył na miejsce Egenora i wyporwadził od razu cios w brzuch*
[ Nef nie bardzo rozumiem o co ci biega, powiedz jasniej, bo ja jestem dzisiaj jakis niekumaty ]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Nefarius Galthorne
Księciunio
Dołączył: 25 Kwi 2007
Posty: 1971
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Isengard
|
Wysłany: Wto 21:17, 10 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
[Sorry za NC Egenor ale odpowiem, nie będe taki,
Zastanawiam się czy pamiętasz jak jakiś rok temu bawiłem się w czarną magię, w szkielety i wogóle xD I jak mi powiedziałeś, żebym sobie wyczarował szkieleta i z nim zatańczył, i czy pamiętasz kapelę szkieletów i wogóle wszystko ]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Itilion B.Y
Gość
|
Wysłany: Wto 21:19, 10 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
[Ludzie opanujcie się z NC!! Bo strzeżenia polecą. To jest gospoda.]
*Egenor, który widział nieraz czary widząc usta maga uśmiechnął się. Wiedział, że nadchodzi pomoc. Zamachnął toporem nacierając na trupa* Umarlak, nie umarlak. To nie ma znaczenia. Jest lub była ona kobietą i to jest to co się dla mnie liczy. Mogę tutaj umrzeć, lecz honoru nie stracę.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Drael_
Łowca
Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 138
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Chełm lub.
|
Wysłany: Wto 21:33, 10 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Bajeczki o honorze. Dobra nie pora na pogawędke o tym. Nef streszcz się. *odstąpił od wroga i oczekiwał na zaklęcie Nefariusa*
[to juz ostatni NC, a pamietam. Sry za nc Eg.]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Turgot
Zdrajca
Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 178
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5
|
Wysłany: Wto 21:44, 10 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Turgot
Puścił dwie strzały w stronę jednego z szkieletów. Ale żadna nie zrobiła na nim najmniejszego wrażenia. Owszem strzały trafiły i przebiły nawet bok szkieleta, mimo to krew się nie polała. Owy nieumarły szybko podleciał do elfa, ale uderzenie miecza zostało zablokowane przez ostrze Karanthira. Starzec ciągle stał z tyłu i wymachiwał delikatnie rękami. Wyglądało to tak jak by szkielety były jego marionetkami. Jak by sterował nimi za pomocą niewidzialnych sznurków.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Turgot dnia Wto 22:45, 10 Cze 2008, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Samwise Overhill (Sack)
Łowca
Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 154
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Śro 6:05, 11 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
*Hobbit ubrany w kolorowy strój, jednym ruchem przybrał postać kulki, poturlał się w stronę jednego z szkieletów, po raz drugi wyciągnął swój niezawodny sztylecik i wykrzyczał* Giiń!*Po czym wbił sztylecik w plecy szkieleta.*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Nefarius Galthorne
Księciunio
Dołączył: 25 Kwi 2007
Posty: 1971
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Isengard
|
Wysłany: Śro 15:04, 11 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Za oknem można było usłyszeć pisk, chodź gdyby nie zakłucały tego odgłosy turlających się hobbitów może ktoś by w tym rozpoznał krzyk ptaka, konkretniej orła. Niektóre z tych wielkich ptaków zamieszkiwały lasy Ithilien, i właśnie jeden z nich krążył nad karczmą. W szponach trzymał coś w rodzaju kija, jednak można od niego z daleka było zobaczyć zielony kamień, nie był to chyba szafir, jednak połyskiwał w świetle słońca. Usta Nefariusa poruszały się coraz szybciej, ręce zaciskały się coraz mocniej na poręczach fotela, a na zewnątrz orzeł zaczął pikować w dół.
Przed samą ziemią podbił się maksymalnie do góry, a "kij" wrzucił prosto w okno.
Nefarius w mgnieniu oka wsał, złapał kostur, a jednocześnie obrócił się o 180 stopni w kierunku wnętrza sali. Kaptur spadł mu z głowy. W prawej ręce dzierżył, no właśnie, teraz wytraźnie można było zobaczyć to co trzymał. Bez wątpienia był to kostur, jego trzon przypominał zmniejszony pień starego drzewa, a na końcu "gałęzie" oplatały się wokół zielonego kamienia, emitującego nikły, zielony blask. Lewa ręka wskazywała dokładnie przeciwny kierunek niż kostur maga, który bez wątpienia zwrócony był na starca.
[NC: Jeśli macie zamiar atakować kościotrupa, przez którego widać na wylot to polecam bronie obuchowe, a nie sztyleciki Sack, bo jest ryzyko przestrzelenia celu na wylot nie robiąc mu krzywdy, a obuchem go miażdżysz ]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Itilion B.Y
Gość
|
Wysłany: Czw 17:29, 12 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
*Egenor spojrzał na Nefariusa. Widząc kostur w jego ręce krzyknął*Drael. Musimy odciągnąć te coś jak najdalej od tego nekromaty! Niech Nefarius ma na niego dobry widok.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Drael_
Łowca
Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 138
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Chełm lub.
|
Wysłany: Pią 12:06, 13 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
*Odskoczył pod ścianę i krzyknął* Więcej nie, mogę zrobić. Nef rusz się w końcu!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Nefarius Galthorne
Księciunio
Dołączył: 25 Kwi 2007
Posty: 1971
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Isengard
|
Wysłany: Pią 20:17, 13 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Istotą jego magii, było korzystanie z dostępnych w danej chwili środków.
Szybko skierował kostur na podwieszony, ciężki drewniany żyrandol ze świecami, pod którym dokładnie stał nekromanta, aby ten zwalił mu się prosto na głowę.
Rzucił także drugie zaklęcie tym razem wskazując na liny, którymi żyrandol był podwieszony by te oplotły ciało.
[Robie tak, żeby se Turgot z nim jeszcze pogadał, jego nie zabiłem chyba xD]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Itilion B.Y
Gość
|
Wysłany: Pon 15:00, 16 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
*Ciała nieco osłabły, ich ruchy stały się wolniejsze poprzez skrępowanie ich twórcy.*
*Egenor wyczuł podmuch związany z użyciem zaklęcia Nefariusa.*Teraz.*Krzyknął. Odepchnął mocno ciało mężczyzny, zrobił silny zamach toporem i odciął głowę swemu przeciwnikowi. Siła ciosu khazada była tak duża, że głowa poleciała na półki za szynkiem i rozbiła kilka drogocennych, kryształowych pucharów. Spadła też półka z winem* A niech to szlag.*Zamachnął się jeszcze silniej, wbił topór w kręgosłup ciała dawnego mężczyzny.*
*Karanthir usłyszał świst. Odwrócił głowę w nieodpowiednim momencie. Szkielet zatorił swój miecz w sercu mężczyzny z dzikim wyrazem na twarzy.*
Turgot, widząc spustoszenie wywołane przez jego dawnego znajomego zlękł się okropnie. Wybiegł z gospody mijająć ciało Karanthira, rozwalone stoliki i krzesła. Podknął się jeszcze o próg karczmy i przewrócił się.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Nero
Weteran
Dołączył: 25 Kwi 2008
Posty: 286
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Khazad-Dum
|
Wysłany: Śro 9:07, 18 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
*Nero widząc z dala zamieszanie w karczmie, popędził tam co sił w nogach. Widział też uciekającego niczym mysz przed kotem Turgota. Postanowił jednak, że karczma jest ważniejsza i tam się udał. Wpadł do środka z toporem i zobaczył swoich dzielnych towarzyszy walczących z jakimiś ścierwami. Odezwał się by jego towarzysze wiedzieli, że ich nie opuścił choć przybiegł dość późno* Już jestem, przepraszam że tak późno ale lepiej późno niż wcale. *Na jego bladej twarzy można było dostrzec pewien uśmiech, jednak zaraz znikł, gdyż nie była to sytuacja do śmiechu. Pobiegł czym prędzej do ostatniego przeciwnika i swoim ostrym toporem przeciął jego ciało na pół. Krasnolud wrzucił topór na plecy i rzekł niepokojącym głosem* Nefarius! Egenor! Drael! Co tu się działo?! I kim do jasnej ciasnej jest Turgot?! Dlaczego uciekł?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Nefarius Galthorne
Księciunio
Dołączył: 25 Kwi 2007
Posty: 1971
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Isengard
|
Wysłany: Śro 12:35, 18 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Kości na ziemię z łupaniem podobnym do kostek domina pospadały, odchodząc od magicznej postaci ciała. Uniósł obydwie ręce, a kości się spopieliły.
Wiatr dmuchał przez okno, a prochy zmarłych wiatr uniósł w stronę lasu.
Raz jeszcze wskazał kosturem na nekromantę, by temu usta zatkać, by już żadne szpetne słowa w tym budynku nie padły, chwilę później odwrócił się w kierunku w którym wiatr uniósł prochy. Złapał kostur obydwiema rękami, i trzymał go przed sobą, na samym środku. Stał w milczeniu, patrząc jak proch ludzki, wiatr rozwiewa po okolicy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Qain
Strażnik
Dołączył: 17 Cze 2008
Posty: 82
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Minas Tirith
|
Wysłany: Śro 13:04, 18 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Tarnaus otwierając powoli klamkę od karczmy i wchodząc do niej zamknął lekko drzwi , po ciężkiej podróży którą odbył nie tak dawno. Rozejrzał się. Zdjął swój płaszcz i położył go na wolnym krześle jak i stoliku. Podszedł do karczmarza po czym powoli dodał:Witaj mógłbym prosić kufel zimnego piwa i najlepsze danie jakie macie?Po przemówienia Tarnaus usiadł przy stoliku i czekał na zimne piwo i danie , po chwili dodał:Witajcie!Powiedział jeszcze raz i wstał z krzesła.Ma godność to Tarnaus , może ktoś się przysiądzie do mnie by porozmawiać i nawiązać nową znajomość?Zakończył mówić usiadł przy swym stoliku z nadzieją , że ktoś się do niego przysiądzie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Itilion B.Y
Gość
|
Wysłany: Śro 14:08, 18 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
+Nekromata zniknął w zamieszaniu. karczma pozostała spustoszona, wszędzie leżały szczątki krzeseł i stołów+
*Egenor usiadł by odpocząć po walce. Bądź co bądź miał sporo lat a przeciwnicy byli silni. Spojrzał na przybyłego.*Sackwille mógłbyś przynieść wszystkim piwa. Muszę chwilę odpocząć. *Zwrócił się do Taranusa*Witam. Nazywam się Egenor z rodu Heavenlight i jestem gospodarzem tego lokalu. Jak widzisz była tu burda i musisz chwilę poczekać na jedzenie. Masz szczęście, że masz gdzie usiąźć.*Opadł na krzesło by odpocząć*
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|